Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

Komplecik biało-czerwony

Witam wszystkich tu zaglądających!! Korzystając z chwili przerwy w pracy - piszę post :) 
W domu nie mam na to szans, od prawie tygodnia próbuje pokazać mój (właściwie już nie mój...) komplecik biżuterii. Początkowo miał być dla mnie, ale zawsze zanoszę wszystko do pracy i kończy się tak, że noszę od roku jedną i tę samą bransoletkę :)



 Kolczyki i bransoletka drewienko, serwetka zdobyczna, kilo lakieru i efekt jak widać. 

W planach mam kolejne bransoletki, tym razem będą sznury koralikowe, na uszycie czekają dwie sukienki dla Amelki, musze się spieszyć bo lato nie trwa wiecznie...
Urlop za 2 tygodnie dopiero, nie mogę się doczekać... Proszę wszystkich o  mnóstwo pozytywnej energii!! Bardzo jest mi potrzebna...
A dla Was zdjątko mojej niuni:


Miłego dnia!!!

poniedziałek, 14 października 2013

Jeszcze trochę koralików...

Pomimo nieprzychylnego dla mnie czasu, cały czas coś dłubię i dłubię. Na warsztacie rozgrzebanych kilka, a może nawet kilkanaście (!) prac, dysponuję tylko wolnymi wieczorami, kosztem sprzątania lub prasowania... Dlatego wszystko tak opornie idzie. Ostatni tydzień siedzenia w domu wykorzystuję do oporu, ile się da, kilka godzin snu musi wystarczyć :)
Dzisiaj pokończyłam rozgrzebane koraliki:

 kolczyki tylko dla mnie :) musiałam spróbować, czy umiem :)

bransoletka w zieleniach:
 i granatowo- czarna:

a biało-czerwona jest dla koleżanki:

Kończę też słoiczek na herbatkę (do pracy), do ozdobienia mam też pewne drewienko, no i do maszyny do szycia musiałabym usiąść, co już jest trochę skomplikowane, bo moja maszyna dosyć sobie hałasuje, a miejsce na nią mam tylko w pokoju, w którym śpi Amelka, w dzień nie mam szans na uszycie nawet chusteczki do nosa....

Nie byłam na ostatnim spotkaniu naszym robótkowym. Po raz pierwszy opuściłam nasz "zlot". Źle mi z tym było, dlatego postaram się poprawić, choć w świetle ostatnich wydarzeń... bardzo chciałabym przyjść... 

Następne spotkanie już 22 października w "Strefie" o 15:30.
Każdy jest mile widziany!!!

niedziela, 16 grudnia 2012

Z cyklu: mój pierwszy raz :)

Widziałam na innych blogach, strasznie mi się spodobały... sznury tureckie.... tak to się chyba nazywa co? Cały czas myślałam, że to bardzo trudne, w końcu kiedyś postanowiłam się odważyć i... a to nitka się plątała, koraliki krzywe jakieś... Dałam sobie spokój na długi czas. Niedawno zamówiłam koraliki Toho. Wszyscy o nich piszą, więc chciałam zobaczyć co w nich takiego fajnego. A no i kształt i kolory i duży otworek i równe w miarę są ( właściwie najrówniejsze jakie miałam ).
I poczyniłam pierwsze kroki:
Długość bransoletek 15 cm (chudą łapkę mam - chociaż coś :) ), kolczyki i zawieszka - 4 cm.
Strasznie fajna zabawa:)

Jutro podsumowanie mojej pierwszej wymianki.

Dobranoc!!

środa, 5 września 2012

Trochę jesiennie

Chłodne ranki i wieczory natchnęły mnie do zużycia resztek kolorowych wełenek, które zalegały mi w koszyku, dlatego poczyniłam taki oto komplecik różowo-fioletowy :
Mitenki pierwszy raz na szydełku robiłam, szydełko nr 3,5
Szaliczek bardzo ażurowy, szydełko również 3,5
Do kompletu pasują latem poczynione kolczyki:

A wszystko jest w moich ulubionych kolorach:) 

Pozdrawiam gorąco!!

niedziela, 1 kwietnia 2012

Coś się robi!!

Witajcie!! 
Dawno nie pisałam, bo się wiosną zachwyciłam i ... komputer zszedł na drugi plan... Tak, wiem, nieładnie z mojej strony!! Jednakże się coś dzierga robi itp. w przerwach między pracą a wiosennymi spacerkami. Zdjęć jak na złość mam mało, wzięłam się za dwie większe rzeczy ale o tym później.
Na początek maleńkie kolczyki w błękicie:
Niestety tylko takie zdjęcie posiadam zrobione telefonem, tylko jedno udało mi się umieścić, mam ich więcej ale nie wiem co z tym bloggerem, co chcę zdjęcie umieścić to najpierw muli strasznie, że aż cierpliwości brak, a na koniec i tak tylko kwadracik się pojawia zamiast fotki. Trudno.

Ostatnio spróbowałam nowej techniki, mianowicie pobawiłam się organzą/organdyną jak kto woli :)
Lubię poznawać nowe techniki, a oto co mi wyszło :
takie dwie broszki, prawie jak bliźniaczki :) Bardzo podoba mi się tworzenie takich broszek, w głowie mam już kolejny plan na wykorzystanie tych materiałów ale o tym za jakiś czas....

A na szydełku:
Prawie ukończona torba na wiosnę/lato, brakuję tylko podszewki i zapięcia:

Torba zrobiona z elementów, szydełko nr 3,5, włóczka akryl.

I ostatnia już rzecz, którą chciałabym dzisiaj pokazać - jak zwykle nie skończona a nawet dopiero co rozpoczęta!!
Będzie to firanka z motywem domku z kaczkami :) Wzór pochodzi z gazetki Sabrina Robótki extra - Szydełkowe firanki zeszyt 5/2011, kordonek Muza, szydełko nr 1. 
Oj potrwa to u mnie zanim ją skończę..... Ale na pewno się pochwalę :)
Na dzisiaj to już wszystko, mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zagląda......
I z nadzieją serdecznie Was pozdrawiam!!!




poniedziałek, 20 lutego 2012

Wciągnęło mnie??

Chyba tak. 
Od rana zajmowałam się dziećmi - swoim jedynym synem i dwiema córkami siostry. Efekt?? Zaraz pokażę.... Próbowałam odciągnąć chociaż tę żeńską część od gier komputerowych, na chwilę pomogło, zabrałam się do pracy i powstało - najpierw pierścionek: 
To dla starszej siostrzenicy, zaczyna się stroić, no i pasuje jej do dzisiejszej bluzki :) Ręka moja zupełnie do zdjęć nieprzygotowana :) 
Kolejne powstały kolczyki dla samej Pani Siostry, koniecznie w niebieskim kolorze, to jej ulubiony. Mam nadzieję, że się ucieszy po powrocie z pracy :) Kolczyki skromne- tak Pani Siostra lubi:
Fajnie jest mieć urlop:)
Pozdrawiam Wszystkich Tu Zaglądających i do jutra!!
Bo jutro będą zdjęcia z wymianki czarno-białej, zapraszam :)

niedziela, 19 lutego 2012

Niedzielne nicnierobienie :)

Bo miało tak być - dziś nie miałam nic robić!!! Ale, że tak nie potrafię, pogrzebałam trochę przy nowych kolczykach:)

Duże są, nie powiem, ale wiosna - mam nadzieję -tuż, tuż, więc zapewne znajdą się na moich uszach :)
Miała być jeszcze zawieszka, ale to może jutro. 
Miłej reszty niedzieli, buziaki :*

środa, 1 lutego 2012

Pierwsze kroki.....

Na waszych blogach podglądam piękną biżuterię.....
Pomyślałam sobie, że skoro tyle osób ją wykonuje to może wcale nie jest to takie trudne? Ale niestety jest... W sieci znalazłam kursik jak wykonać kolczyki metoda sutasz (bo o tym mowa), kursik znajduje się TU . Ja znalazłam taki i nim posiłkowałam się robiąc swoje pierwsze kolczyki. A oto one:
Pierwsze kolczyki tą metodą. Pierwsze moje. Krzywe - wiem, ale trening czyni mistrza więc zabieram się do pracy:)
A wszystkich tu zaglądających serdecznie pozdrawiam :)

niedziela, 7 sierpnia 2011

Błękitna serwetka

W końcu udało mi się skończyć serwetkę dla siostry na imieniny, najważniejsze, że zmieściłam się w terminie, co nie jest moją mocną stroną! Miałam nadzieję, że prowadzenie bloga zmobilizuje mnie w jakiś sposób do wykonywania prac w terminie i nie chodzi o to, żeby robić coś na przymus i na czas, tylko choćby skończyć to co się rozpoczęło. I trochę ten blog jednak pomaga :) Bo chcę tu pisać, dzielić się z Wami swoją pracą, do Was zaglądać.
Mam tylko taki problem, że nie umiem robić ładnych zdjęć. Co prawda przeważnie są robione w biegu, bo nigdy nie daję sobie tyle czasu, żeby postarać się o ładne tło, może plener jakiś, dobre światło, ustawienie. I te zdjęcia takie byle jakie są.... Aparat zwyczajny taki mam, Kodak jakiś stary.
Ale wracając do serwetki to efekt końcowy jest mniej więcej taki:
Wzór wybrała sama siostra, kolor również. Wymiary serwetki ciężko mi określić, jakieś 45/30 cm, poszły niecałe 2 błękitne snehurki, szydełko moje ulubione 1.75.
Dorobiłam też kilka drobiazgów :
Tym razem różnokolorowe kolczyki na lato i nie tylko (piszę, że nie tylko bo z tym latem w tym roku to baaardzo ciężka sprawa!!)
I na koniec ja we własnej osobie relaksuję się przy winku - na balkonie- nie swoim:
Uwielbiam wino!! Siedzenie na świeży powietrzu również:)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających i dziękuję za odwiedziny :)

piątek, 5 sierpnia 2011

jeszcze drobiazgi

Nadal siedzę w drobiazgach, czyli kolczykach i zawieszkach. Zamówień mam sporo, choćby z pracy, w końcu prawie same kobiety u mnie pracują:) Niedawno skończyłam serwetkę dla siostry, wykrochmalona i wyprasowana czekała na fotkę, ale tak mnie siostra wczoraj zakręciła, że serwetkę oddałam bez robienia foty!! Ale jutro to naprawię - pojadę na maleńką sesyjkę.
Mam tylko jedną fot kę moich maleństw, a to tylko ich niewielka część:
Wiem, zdjęcie brzydkie (robione na szybko przed pracą)....Kończę też większa serwetę z motylami, ale nie wiem czy przez weekend dam radę. Mój syn Oskar ma nowe hooby, w którym muszę mu na razie pomagać, a plan na weekend jest taki, aby złożyć model w całość:
Tu czyta instrukcję, jak złożyć bolid.... Czy ja podołam??  Hehe, zobaczymy, na pewno pochwalimy się efektem końcowym jakikolwiek on będzie.

Tęsknię za Sebastianem, jeszcze 4 miesiące i wróci....
A na koniec nowa kryjówka Tosi: szukałam i szukałam kota.....
Pozdrawiam gorąco :)

środa, 8 czerwca 2011

Coś na lato:)

Jak zwykle zaczęłam coś dziergać nie kończąc tego, co zaczęłam wcześniej. Pomysł taki wpadł mi do głowy, żeby zrobić coś dla siebie na lato. Przeważnie robię coś dla kogoś, a tym razem będzie to tylko moje:) W zeszłym roku już zaczęłam ale nie ukończyłam... sukienki.  Właśnie. Bo to będzie sukienka. Wzór znany wszystkim- ananaski:
Ma być różowa, cienka i zwiewna, zobaczymy jak wyjdzie.
Ciekawe czy wytrwam do końca, czy pochwalę się sukienką w całości:) Zobaczymy. 
I jeszcze dzisiejsze kolczyki (rano udało mi się szybko fotkę strzelić):
Żółto-pomarańczowe dla Joli:) 
Ostatnio poszła partia dla koleżanek z pracy, niestety fotek nie mam bo nie zdążyłam zrobić. Znikają zanim wyschną...Zmykam dziergać dalej kolczyki, cieszy mnie to, że mam dla kogo je robić:)
Pozdrawiam gorąco:)


wtorek, 31 maja 2011

Kolczyki- nowy rzut:)

 Słów kilka o tym co i jak w moich skromnych progach: otóż mój Pan Sebastian wyjechał tydzień temu do Anglii, za chlebem oczywiście. Zostałam sama :( Teraz to już całkiem czasu mi brakuje!! A myślałam, że będę całe popołudnia poświęcać robótkom. Codziennie odwiedza mnie ktoś, to miłe, że są ludzie, którzy się martwią i chcą mi potowarzyszyć w ciągu dnia:) Nie nudzę się a tego właśnie się obawiałam.
Lato w pełni, upał, duchota... A w pracy zamówienia na kolczyki. I pomimo iż taka aura na dworze, to kolczyki schnąć nie chcą!! Parę fotek dzisiaj z rana strzeliłam, kolczyki nie wyschły do końca a już właścicieli zmieniły:
czerwone:
te w rzeczywistości są szare:
te również są szare:

i fioletowe:
i moje ulubione:

a takie jeszcze się suszą:

Kolejne już niebawem.
pozdrowionka!!

piątek, 11 lutego 2011

Drobiazgi

Lubię tworzyć małe rzeczy. Do dużych mam albo za mało cierpliwości, albo za mało czasu. Dziergam sweterek na drutach dla koleżanki.... nie przyznam się od kiedy go dziergam, ale jeśli skończę to się pochwalę ok?? A teraz wyciągnięte z archiwum kolczyki wydziergane latem:




Wszystkie znalazły nowe właścicielki :) było ich więcej ale nie zdążyłam wszystkim zrobić zdjęć. Często takie drobne rzeczy robię na ostatnią chwilę, często prosto z grzejnika trafiają na uszy!!