Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 października 2014

Przyda się na nalewki :)

Ukończyłam wczorajszej nocy oto butlę taką, nada się do przechowywania nalewek, szkoda tylko, że żadnej w tym roku nie zrobiłam!!
Praca w nocy idzie mi doskonale, stwierdzam, gorzej wyszły fotki, bo na żywo butla wygląda lepiej.




Może ktoś wie z czego o tej porze roku mogę zrobić jeszcze nalewkę?? Poratujcie proszę swoją wiedzą :)
Wdzięczna będę za każdą podpowiedź :) 

A dzisiaj jest piękny dzień - zaczęłam urlop, ale co ważniejsze moim znajomym urodziła się córeczka Kasia :)

Z uśmiechem na ustach idę spać i Wam również tego życzę :)

wtorek, 22 lipca 2014

Komplecik biało-czerwony

Witam wszystkich tu zaglądających!! Korzystając z chwili przerwy w pracy - piszę post :) 
W domu nie mam na to szans, od prawie tygodnia próbuje pokazać mój (właściwie już nie mój...) komplecik biżuterii. Początkowo miał być dla mnie, ale zawsze zanoszę wszystko do pracy i kończy się tak, że noszę od roku jedną i tę samą bransoletkę :)



 Kolczyki i bransoletka drewienko, serwetka zdobyczna, kilo lakieru i efekt jak widać. 

W planach mam kolejne bransoletki, tym razem będą sznury koralikowe, na uszycie czekają dwie sukienki dla Amelki, musze się spieszyć bo lato nie trwa wiecznie...
Urlop za 2 tygodnie dopiero, nie mogę się doczekać... Proszę wszystkich o  mnóstwo pozytywnej energii!! Bardzo jest mi potrzebna...
A dla Was zdjątko mojej niuni:


Miłego dnia!!!

niedziela, 29 czerwca 2014

Młynki stare na nowo...

... według mojej wyobraźni.
Kilka miesięcy temu dostałam, a raczej powierzono mi młynki - stare, pordzewiałe - chyba do mielenia pieprzu, choć moja mama posiada taki do mielenia kawy. Ale to chyba nie jest tak ważne.
Młynki stały kilka miesięcy, czekając na moją wenę, na moment, w którym zdecyduję jak je "upiększyć". Dowolności w kolorach nie miałam, jeden miał być bordowo-srebrny, drugi - pistacjowy.... Robiłam co mogłam!! Naprawdę roboty przy nich było sporo, co gorsza, musiałam uważać, żeby ich bardziej nie uszkodzić. Ja z efektu jestem zadowolona, co na to powiedzą właścicielki młynków?? Zobaczymy jutro w pracy :)
A teraz sesja zdjęciowa:


Młynek Joli:





A było tak:

A ten należy do Małgosi:





A była kupa rdzy:





Jutro z rana trafiają do swoich właścicielek, a ja zabieram się za kolejne zamówienia. 
Nie mam kompletnie czasu, zazwyczaj zarywam noc, żeby coś zrobić. 
Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni....

Wakacyjnie i z dobrym nastawieniem pozdrawiam i miłej nocki życzę :)

P.S. Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i spieszę zajrzeć do Was :)


środa, 1 stycznia 2014

Na dobry początek Nowego Roku :)

Pierwszy dzień stycznia, pierwszy dzień Nowego Roku.... Nowy czas, nowe wyzwania, nowe postanowienia i nowa świeża siła :) Tak to odczuwam :) 

Wszystkim moim blogowym znajomym życzę ogromu Szczęścia, Zdrowia i Radości, Pomyślności na wszystkich płaszczyznach życia :)

Ten post miałam napisać wczoraj, ale nie dałam rady, praca, dom, obowiązki - niestety jakoś tego jeszcze do końca nie ogarniam, ale mam nadzieję, że to się zmieni. A może ktoś z Was ma dobrą radę jak się lepiej zorganizować ?? Byłabym wdzięczna :)

A co na polu rękodzieła?
Wczoraj w południe skończyłam deseczkę pod kalendarz dla mamy:


Tak powstawała:




Mamie się podoba:)

W przedświątecznej gorączce miałam sporo zamówień na różne rzeczy, niestety relacji foto nie będzie, bo prawie nic na fotki się nie załapało, jedyne świeczniki zdążyłam uwiecznić, a obiecałam sobie, że zawsze chociaż marną fotkę strzelę.
Owe świeczniki, sztuk 15:
ogólnie zamówienie obejmowało 46 sztuk...

Były dzwonki, bombki, wszystko rozdane :)

Tyle w kwestii fotek. No może jeszcze tylko nasze świąteczne jeszcze :

Dzisiejsze postanowienie całoroczne:
minimum 1 post w tygodniu!!!!
tego sobie życzę :)

A Wam Wszystkiego najlepszego :)

środa, 2 października 2013

Drewniana bransoletka

Powstała pod wpływem chwili, tzn. będąc w sklepie plastycznym wpadło mi w oko drewienko i serwetka i tak narodziła się owa bransoletka :


Miłego dnia!!

piątek, 20 września 2013

Bliźniaczki :)

Tak nazwałam moje dwa pierwsze słoiczki, pierwsze ozdobione metodą decoupage:)
Słoiczki stały już kilka lat, czekały na swoje przeznaczenie. Pomalowane farbami akrylowymi do ścian i zapewne kolejne prace też w tych kolorach będą, bo farby mam sporo :) Trzeba wszystko wykorzystywać, a jak!! Daleko mi do ideału, tzn. tym słoiczkom, ale cóż, no się uczę dopiero, zabawa mnie wciągnęła, szukam przedmiotów do zdobienia :)
Dokumentacja fotograficzna:








Do recyklingu biorę stare obrusy, które miały zostać wyrzucone, szkoda mi ich, bo materiały to głównie len i to taki z tych dawnych czasów, bardzo fajny jakościowo, coś z tego będzie, coś z tyłu głowy już się urodziło :)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających!!
Dziękuję za Wasze komentarze, dzięki nim wiem, że warto dalej tu być i pisać :)




czwartek, 5 września 2013

Herbaciarka dla mamy

Zafascynowana naszymi " mini warsztatami" decoupage'u zapragnęłam zrobić coś więcej. Najgorzej jest zebrać się na odwagę i zrobić pierwszy krok, ale odwrotu już nie było - zamówiłam herbaciarkę. Największą jaka była.
Mozolna to była praca, nie ukrywam, że ścierałam pierwsze malowanie, nie pasowały mi kolory, a i jedna z farb okazała się mało "współpracująca".
Ogólnie robiłam wszystko chaotycznie, bez jakiegoś planu, dlatego ciągnęło się to i ciągnęło, ale już jest :)


 Jest dosyć duża 29x25x7,5 cm, jak na pierwszą pracę - spora, namachałam się pędzlem :)
Zdjęcia jak zawsze średniej jakości, ale coś tam widać. Kolejne są słoiczki, ale czekają na lakierowanie.
Wciągnęło mnie, nie mam czasu, ale chociaż trochę w nocy skubię :)

Chusta powoli przybywa, ale nie obyło się bez prucia, zdarza mi się zgubić narzuty, ot co.

Buziaki dla odwiedzających!!

XXXXXXXX

Jeszcze słówko dopiszę: 
dostałam od mamy książkę na imieniny, na którą czaiłam się w zeszłym roku, a jak chciałam kupić, to już jej nie było, ale w tym roku znowu rzucili w markecie i mam:
Uwielbiam robić przetwory, a tu są proste przepisy, w sam raz dla mnie :)


wtorek, 3 września 2013

Finał wymianki lawendowej

Moja paczka dotarła dzisiaj z lekkim opóźnieniem do Renatki, mojej wymiankowej pary, dlatego też pozwalam sobie na kilka fotek z tej zabawy. 
Prezenty od Renatki :




Bardzo chciałam mieć swoją "dekupażową " herbaciarkę i mam!! 
Butelka też jest świetna, słoiczki stoją w kuchni i aż żal do nich coś włożyć!! 
Wszystko stoi i zdobi :)
Ja prezent od Renatki dostałam już daaawno, ale czekałam z otwarciem paczki, aż skończę prezenty dla Renatki, a oto co zrobiłam ja:



Jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję Renatce za piękne prezenty, a Ani za zorganizowanie zabawy :)

Aktualnie powróciłam do drutów, dzięki Elizie, od której mam schemat na chustę gail i zaczęłam dziergać!! Nawet coś tam wychodzi. Dłubię też trochę w drewnie, czyli z dekupażem trochę się zabawiam, niebawem wrzucę zdjęcia.
Odwaga do nowych technik przyszła dzięki naszym spotkaniom robótkowym, dlatego zapraszam wszystkich chętnych, niezdecydowanych, nieśmiałych, zastanawiających się - naprawdę warto się przemóc i do nas przyjść!! Kolejne spotkanie już za tydzień :)

Na dziś to tyle, muszę zwolnić komputer oczekującym (za plecami) :):):)

Wczoraj deszcz, dzisiaj słońce - i od razu lepiej!!

piątek, 12 lipca 2013

Nasze małe "warsztaty" decoupage

Tak mogę zatytułować nasze ostatnie spotkanie, które nie odbyło się jak zawsze w kawiarni, ale na działce u Basi (dziękujemy Basiu jeszcze raz!!), z racji używania przez nas brudzących  rzeczy (mam na myśli farby). Nasze małe warsztaty poprowadziła Ania, przekazując nam swoją wiedzę o technice decoupage. Piękne rzeczy stworzyłyśmy, bawiłyśmy się super i szkoda było do domu wracać!! 
Poniżej obszerna fotorelacja:)
Zaczęłyśmy od malowania: Ania- deseczki pod kalendarz, Eliza - pudełeczko (na biżuterię?), Basia - deskę do krojenia a ja pudełko na puzzle mojej Amelki.I żeby nikogo nie pominąć - w bluzeczce w kratkę siedzi sobie nasza nowa koleżanka Monika, która technikę decoupage już zna, więc robi bransoletkę, a jej bloga można poczytać klikając tu --> klik

 A tu nasze prace pomalowane, ozdobione, przed lakierowaniem:
 I nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła paru fotek pięknego ogrodu Basi:
Mam nadzieję, że coś na tych zdjęciach można zobaczyć :)
Czas nam upłynął bardzo szybko, za szybko!! Pogoda przepiękna, słoneczko, ciepło, nic więcej do szczęścia nie było trzeba.  Było tak fajnie, że już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania :)