Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Przerywnik w dzierganiu

Ostatnio ostro zabrałam się za druty, dzięki zabawie u Maknety "Wspólne dzierganie i czytanie", mam nadzieję, że to nie słomiany zapał, że wytrzymam w postanowieniu i w zabawie!!  Szukam kolejnych książek, muszę poczytać Wasze opinie i znaleźć coś dla siebie. Wczoraj w sklepie szukałam czegoś, co by mnie zaintrygowało/zainteresowało - niestety wyszłam z niczym, nie kupiłam żadnej książki, może nie był to dobry dzień na takie zakupy :)
Jako przerywnik popełniłam na szydełku bransoletkę z koralików Toho 8o i Toho 11o, wzór mój osobisty, nieskomplikowany:



Czerń, szarości, biel, trochę fioletu i różu, nie wiem czy to wszystko dobrze widać, w rzeczywistości jest całkiem do rzeczy :)
Zdjęcia robiłam dzisiaj w pracy, jedyna pora kiedy jest jasno.
W końcu zrobiłam fotki mojej białej chusty, które pokażę dopiero w środę, a co :)

Kuszą mnie wyzwania na ten rok, z jednej strony niesamowicie motywują do pracy, a z drugiej strony obawiam się, że nie podołam. Ale chyba nikt za to głowy nie urywa co? 
W końcu to tylko zabawa :)
Pozdrawiam gorąco w ten jakże deszczowy dzień .....

P.S. Gdzie jest śnieg?????

czwartek, 23 października 2014

Maki

Dzisiaj na szybko - bransoletka popełniona chyba z rok temu, doczekała się zapięcia i fotek :) Prawdopodobnie powędruje jako prezent.

Koraliki Toho 11o, wzór znaleziony w necie, postaram się wrzucić do zakładki "wzory i schematy", liczba koralików w rzędzie (chyba) 12.







Odliczam godziny do urlopu, którego bardzo potrzebuję!!
Niedługo będzie jesienne candy, będą i niespodzianki :)

Miłego dnia!!

niedziela, 7 września 2014

jesienno-letnio.....

... a dlaczego?? Bo piszę tego posta od poniedziałku, a na początku tygodnia to w Bydgoszczy padało i nastrój miałam nijaki. Oczywiście wszystko co napisałam już wykasowałam, usunęłam, bo już nieaktualne :)Kolejny dzień męczy mnie upał!! Tak. Pogoda dzisiaj ładniejsza niż miałam podczas urlopu....
Ale pomimo niesprzyjającej pogody urlop uważam za całkiem udany, co najważniejsze udało mi się odpocząć, zresetować i naładować bateryjki.
Wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu, miasta które uwielbiam od dziecka (mam na myśli takie starsze dziecko:)) nie wiem co mnie tam tak ciągnie, ale jak mam tylko możliwość to tam jadę. 
Kilka fotek:



Amelka nad morzem była pierwszy raz, ogromna woda i ta wielka piaskownica zrobiły wrażenie :)
Od 8 rano spacerowałyśmy po plaży, zbierałyśmy muszelki, brodziłyśmy w wozie. Morze zimne strasznie, ale to nie powstrzymywało małej przed wejściem :)


Zbierałam muszelki i czułam się jak dziecko:) Zastosowanie znalazły już pierwszego dnia - w latarence, którą nabyłam w IKEI. Latarenki stały na stolikach w sopockich kawiarniach, zapragnęłam też mieć taką!! Wyskok do Gdańska związany był ze zwiedzaniem miasta (Oskar nie był nigdy w Gdańsku się okazało, nie wiem jak do tego doszło...), ale nie mogłam pominąć wizyty w IKEI, wchodzę a tu prawie na samym wejściu - latarenki!! I też mam. A co.
Każdy dzień kończył się mniej więcej tak:

Nie przeszkadzała głośna muzyka ani tłum ludzi :) Tak rodzice wyczerpali córkę!!
Za mną już pierwszy tydzień pracy, a czuję się jakbym urlopu wcale nie miała... Moc naładowanych bateryjek się kończy, a do kolejnego urlopu to ho ho!! Bardzo daleko.

Robótkowo nie szalałam, ale też coś tam dłubałam. Dokończyłam chustę drugą w moim życiu, też zielona jak poprzednia tylko ma trochę odcień inny i jest nieco większa, a to za sprawą grubszej nitki.  Fotki w tygodniu, bo nie mam modelki chwilowo. Zaczęłam kolejną grafitową z cieniutkiej włóczki akryl+angorka. To do mojego różowego jesiennego płaszczyka :)
Powstało sporo sznurów tureckich, szkoda tylko, że większość rzeczy powstaje w nocy, a z rana zabieram je do pracy, gdzie zostają pochłonięte przez moje koleżanki i niestety dokumentacja fotograficzna jest żadna.... z telefonu (byle jak zrobione) znalazłam kilka fotek:






Na dzisiaj to tyle. Muszę pamiętać o robieniu fotek. Bo kto mi uwierzy na słowo, że np. zrobiłam kolejny "dekupażowy" młynek? I zapomniałabym o czapeczkach na słoiki - zamówienie - do oporu.... już mi się trochę nudzą, ale robię :)

Pozdrawiam Wszystkich moich czytelników :)

wtorek, 22 lipca 2014

Komplecik biało-czerwony

Witam wszystkich tu zaglądających!! Korzystając z chwili przerwy w pracy - piszę post :) 
W domu nie mam na to szans, od prawie tygodnia próbuje pokazać mój (właściwie już nie mój...) komplecik biżuterii. Początkowo miał być dla mnie, ale zawsze zanoszę wszystko do pracy i kończy się tak, że noszę od roku jedną i tę samą bransoletkę :)



 Kolczyki i bransoletka drewienko, serwetka zdobyczna, kilo lakieru i efekt jak widać. 

W planach mam kolejne bransoletki, tym razem będą sznury koralikowe, na uszycie czekają dwie sukienki dla Amelki, musze się spieszyć bo lato nie trwa wiecznie...
Urlop za 2 tygodnie dopiero, nie mogę się doczekać... Proszę wszystkich o  mnóstwo pozytywnej energii!! Bardzo jest mi potrzebna...
A dla Was zdjątko mojej niuni:


Miłego dnia!!!

piątek, 27 czerwca 2014

Czas wrócić!!!

Bo już wstyd,  tak długo nie pisać. Niestety nie potrafię jeszcze pogodzić pracy z obowiązkami domowymi, a dokładniej po powrocie z pracy (godz. 15) całe popołudnie poświęcam Amelce,  a kiedy pójdzie spać, to niestety czeka mnie sprzątanie i inne mniej ciekawe obowiązki.  Na robótki czasu mam naprawdę niewiele,  ale coś tam się dzieje. 
Pamiętam również o zaległościach wobec kilku dziewczyn,  obiecuję wszystko naprawić!! Tzn. wysłać.
Pierwszy raz piszę post przez telefon,  nie wiem jeszcze jak to się zakończy ;-)
Wrzucam fotki moich jakiś ostatnich prac:

 komplecik zrobiony specjalnie na firmową imprezę
 połączyłam sznur turecki ze sznurem koralikowym, kolia zapinana na zapięcie magnetyczne, przyznam nieskromnie, że kobitkom się podobała :)

A tu moje czapeczki na słoiki z dżemem truskawkowym :)
Koleżankom z pracy robię je w ilościach hurtowych....
 

Okazuje się, że nie mam fotek moich prac!! Wszystko leży, stoi, czeka, w weekend będzie sesja zdjęciowa i wrzucę tu co nieco :)

 Pozdrawiam Wszystkich Tu  Zaglądających!!
I zajrzę też do Was, obiecuję :)

poniedziałek, 14 października 2013

Jeszcze trochę koralików...

Pomimo nieprzychylnego dla mnie czasu, cały czas coś dłubię i dłubię. Na warsztacie rozgrzebanych kilka, a może nawet kilkanaście (!) prac, dysponuję tylko wolnymi wieczorami, kosztem sprzątania lub prasowania... Dlatego wszystko tak opornie idzie. Ostatni tydzień siedzenia w domu wykorzystuję do oporu, ile się da, kilka godzin snu musi wystarczyć :)
Dzisiaj pokończyłam rozgrzebane koraliki:

 kolczyki tylko dla mnie :) musiałam spróbować, czy umiem :)

bransoletka w zieleniach:
 i granatowo- czarna:

a biało-czerwona jest dla koleżanki:

Kończę też słoiczek na herbatkę (do pracy), do ozdobienia mam też pewne drewienko, no i do maszyny do szycia musiałabym usiąść, co już jest trochę skomplikowane, bo moja maszyna dosyć sobie hałasuje, a miejsce na nią mam tylko w pokoju, w którym śpi Amelka, w dzień nie mam szans na uszycie nawet chusteczki do nosa....

Nie byłam na ostatnim spotkaniu naszym robótkowym. Po raz pierwszy opuściłam nasz "zlot". Źle mi z tym było, dlatego postaram się poprawić, choć w świetle ostatnich wydarzeń... bardzo chciałabym przyjść... 

Następne spotkanie już 22 października w "Strefie" o 15:30.
Każdy jest mile widziany!!!

piątek, 16 sierpnia 2013

Cały czas coś robię....

.... chociaż nic ostatnio nie pokazuję. Jestem na etapie kończenia prezentu na wymiankę lawendową, jeszcze ostatnie poprawki i będę mogła wysłać paczkę Renatce , tym bardziej, że Renatka prezent dla mnie przysłała już ze dwa tygodnie temu!! Ale nie otwieram, żeby się nie sugerować, dzielnie czekam, aż moje prace pojadą do Renatki:) Ogólnie robię 4 prezenty na raz dla różnych duszyczek, plan mam taki, żeby wszystkie prezenty do końca sierpnia zostały wysłane. Dziewczyny!! Jeszcze troszeczkę cierpliwości :)
Ostatnio opublikowałam pustego posta, pewnie przez pośpiech, już się poprawiam i pokazuję co powstało w tak zwanym międzyczasie:



ten sznur pokazywałam ostatnio, dorobiłam kolczyki frywolitkowe, bo nie mam więcej takich samych koralików, całość leci właśnie do Anglii, do mojej ciężarnej przyjaciółki :)

 żabki - wzór z internetu, będzie u mnie w przydatnych



 

 a tu sznur z resztek koralików

Wieczorem postaram się o relację  naszego ostatniego spotkania, następne już we wtorek 27 sierpnia!! 
Pozdrawiam i dziękuję, że zaglądacie :)

środa, 22 maja 2013

Psotnik - w końcu ukończony :)

Pisałam ostatnio, że robię coś nowego. I zrobiłam. Bransoletkę ściegiem peyote, wzór zakupiony na beading.pl, autor wzoru: Tauriel-design. Zajęła mi dwa tygodnie, albo i więcej, bo miałam przerwę w pracy - zabrakło koralików.... A tych potrzebnych było prawie 3 tysiące.... 
Bransoletka ma 15 cm długości beż zapięcia, z zapięciem 19 cm, szerokość 5 cm.
Użyłam koralików  Toho Treasure Opaque Jet, Opaque Lustered Cherry i Opaque Lustered Navajo White. A oto efekt:

Kolory jak zawsze trochę przekłamane, kiepskie światło od rana niestety, tło jest koloru kości słoniowej, tak mi się kojarzy ten kolor :)
Trochę kiepski zapięcie, kwiatki średnio pasują do całości, ale obecnie innego nie miałam, z czasem pewnie je zmienię.

Córka moja rośnie jak na drożdżach, każdy dzień wnosi w nasze życie coś nowego, żeby nam to nie umknęło postanowiłam założyć drugiego bloga Pamiętnik Aktywnej Mamy , serdecznie zapraszam do czytania nie tylko mamy!!
Moja Amelka:

Dawno nie pisałam o kulinariach, trochę się tego nazbierało i będzie to pewnie temat następnego posta :)
Pozdrawiam wszystkie moje czytelniczki :)


niedziela, 16 grudnia 2012

Z cyklu: mój pierwszy raz :)

Widziałam na innych blogach, strasznie mi się spodobały... sznury tureckie.... tak to się chyba nazywa co? Cały czas myślałam, że to bardzo trudne, w końcu kiedyś postanowiłam się odważyć i... a to nitka się plątała, koraliki krzywe jakieś... Dałam sobie spokój na długi czas. Niedawno zamówiłam koraliki Toho. Wszyscy o nich piszą, więc chciałam zobaczyć co w nich takiego fajnego. A no i kształt i kolory i duży otworek i równe w miarę są ( właściwie najrówniejsze jakie miałam ).
I poczyniłam pierwsze kroki:
Długość bransoletek 15 cm (chudą łapkę mam - chociaż coś :) ), kolczyki i zawieszka - 4 cm.
Strasznie fajna zabawa:)

Jutro podsumowanie mojej pierwszej wymianki.

Dobranoc!!

piątek, 2 listopada 2012

Filcowy komplet.

Komplet ten powstał według wzoru z gazetki "Twórcze inspiracje" /nr listopadowy/. W sumie poświeciłam na to dwa wieczory, robi się szybko tylko ja mam zawsze problem z wykończeniem. Ale jakoś poszło. Moja wersja kolorystyczna:
Naszyjnik:

 Kolczyki i bransoletka:

 Cały komplet:

Wczoraj wieczorkiem zachciało mi się muffinek waniliowych z musem jabłkowym:

Drugie zdjęcie ma lekko przekłamane kolory /muffinki nie wychodzą blade!! - efekt lampy błyskowej/ - 16 sztuk znika w kilka minut....

Pamiętajcie o mojej WYMIANCE!!

Pozdrawiam :)