Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2014

Maki

Dzisiaj na szybko - bransoletka popełniona chyba z rok temu, doczekała się zapięcia i fotek :) Prawdopodobnie powędruje jako prezent.

Koraliki Toho 11o, wzór znaleziony w necie, postaram się wrzucić do zakładki "wzory i schematy", liczba koralików w rzędzie (chyba) 12.







Odliczam godziny do urlopu, którego bardzo potrzebuję!!
Niedługo będzie jesienne candy, będą i niespodzianki :)

Miłego dnia!!

niedziela, 7 września 2014

jesienno-letnio.....

... a dlaczego?? Bo piszę tego posta od poniedziałku, a na początku tygodnia to w Bydgoszczy padało i nastrój miałam nijaki. Oczywiście wszystko co napisałam już wykasowałam, usunęłam, bo już nieaktualne :)Kolejny dzień męczy mnie upał!! Tak. Pogoda dzisiaj ładniejsza niż miałam podczas urlopu....
Ale pomimo niesprzyjającej pogody urlop uważam za całkiem udany, co najważniejsze udało mi się odpocząć, zresetować i naładować bateryjki.
Wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu, miasta które uwielbiam od dziecka (mam na myśli takie starsze dziecko:)) nie wiem co mnie tam tak ciągnie, ale jak mam tylko możliwość to tam jadę. 
Kilka fotek:



Amelka nad morzem była pierwszy raz, ogromna woda i ta wielka piaskownica zrobiły wrażenie :)
Od 8 rano spacerowałyśmy po plaży, zbierałyśmy muszelki, brodziłyśmy w wozie. Morze zimne strasznie, ale to nie powstrzymywało małej przed wejściem :)


Zbierałam muszelki i czułam się jak dziecko:) Zastosowanie znalazły już pierwszego dnia - w latarence, którą nabyłam w IKEI. Latarenki stały na stolikach w sopockich kawiarniach, zapragnęłam też mieć taką!! Wyskok do Gdańska związany był ze zwiedzaniem miasta (Oskar nie był nigdy w Gdańsku się okazało, nie wiem jak do tego doszło...), ale nie mogłam pominąć wizyty w IKEI, wchodzę a tu prawie na samym wejściu - latarenki!! I też mam. A co.
Każdy dzień kończył się mniej więcej tak:

Nie przeszkadzała głośna muzyka ani tłum ludzi :) Tak rodzice wyczerpali córkę!!
Za mną już pierwszy tydzień pracy, a czuję się jakbym urlopu wcale nie miała... Moc naładowanych bateryjek się kończy, a do kolejnego urlopu to ho ho!! Bardzo daleko.

Robótkowo nie szalałam, ale też coś tam dłubałam. Dokończyłam chustę drugą w moim życiu, też zielona jak poprzednia tylko ma trochę odcień inny i jest nieco większa, a to za sprawą grubszej nitki.  Fotki w tygodniu, bo nie mam modelki chwilowo. Zaczęłam kolejną grafitową z cieniutkiej włóczki akryl+angorka. To do mojego różowego jesiennego płaszczyka :)
Powstało sporo sznurów tureckich, szkoda tylko, że większość rzeczy powstaje w nocy, a z rana zabieram je do pracy, gdzie zostają pochłonięte przez moje koleżanki i niestety dokumentacja fotograficzna jest żadna.... z telefonu (byle jak zrobione) znalazłam kilka fotek:






Na dzisiaj to tyle. Muszę pamiętać o robieniu fotek. Bo kto mi uwierzy na słowo, że np. zrobiłam kolejny "dekupażowy" młynek? I zapomniałabym o czapeczkach na słoiki - zamówienie - do oporu.... już mi się trochę nudzą, ale robię :)

Pozdrawiam Wszystkich moich czytelników :)

wtorek, 22 lipca 2014

Komplecik biało-czerwony

Witam wszystkich tu zaglądających!! Korzystając z chwili przerwy w pracy - piszę post :) 
W domu nie mam na to szans, od prawie tygodnia próbuje pokazać mój (właściwie już nie mój...) komplecik biżuterii. Początkowo miał być dla mnie, ale zawsze zanoszę wszystko do pracy i kończy się tak, że noszę od roku jedną i tę samą bransoletkę :)



 Kolczyki i bransoletka drewienko, serwetka zdobyczna, kilo lakieru i efekt jak widać. 

W planach mam kolejne bransoletki, tym razem będą sznury koralikowe, na uszycie czekają dwie sukienki dla Amelki, musze się spieszyć bo lato nie trwa wiecznie...
Urlop za 2 tygodnie dopiero, nie mogę się doczekać... Proszę wszystkich o  mnóstwo pozytywnej energii!! Bardzo jest mi potrzebna...
A dla Was zdjątko mojej niuni:


Miłego dnia!!!

poniedziałek, 14 października 2013

Jeszcze trochę koralików...

Pomimo nieprzychylnego dla mnie czasu, cały czas coś dłubię i dłubię. Na warsztacie rozgrzebanych kilka, a może nawet kilkanaście (!) prac, dysponuję tylko wolnymi wieczorami, kosztem sprzątania lub prasowania... Dlatego wszystko tak opornie idzie. Ostatni tydzień siedzenia w domu wykorzystuję do oporu, ile się da, kilka godzin snu musi wystarczyć :)
Dzisiaj pokończyłam rozgrzebane koraliki:

 kolczyki tylko dla mnie :) musiałam spróbować, czy umiem :)

bransoletka w zieleniach:
 i granatowo- czarna:

a biało-czerwona jest dla koleżanki:

Kończę też słoiczek na herbatkę (do pracy), do ozdobienia mam też pewne drewienko, no i do maszyny do szycia musiałabym usiąść, co już jest trochę skomplikowane, bo moja maszyna dosyć sobie hałasuje, a miejsce na nią mam tylko w pokoju, w którym śpi Amelka, w dzień nie mam szans na uszycie nawet chusteczki do nosa....

Nie byłam na ostatnim spotkaniu naszym robótkowym. Po raz pierwszy opuściłam nasz "zlot". Źle mi z tym było, dlatego postaram się poprawić, choć w świetle ostatnich wydarzeń... bardzo chciałabym przyjść... 

Następne spotkanie już 22 października w "Strefie" o 15:30.
Każdy jest mile widziany!!!

środa, 2 października 2013

Drewniana bransoletka

Powstała pod wpływem chwili, tzn. będąc w sklepie plastycznym wpadło mi w oko drewienko i serwetka i tak narodziła się owa bransoletka :


Miłego dnia!!

wtorek, 1 października 2013

Sznury tureckie

Kolejne trzy sznury tureckie powstały przez weekend, biorąc pod uwagę mój chroniczny brak czasu - to bardzo szybko!!
Ostatnio od Ani z bloga Twórcza Dziupla, dowiedziałam, się o nowym sklepie z koralikami i akcesoriami do tworzenia biżuterii qnszt.pl , zrobiłyśmy w nim wspólne zakupy ( wraz z Basią!), jesteśmy zachwycone :) Bardzo dużo promocji, rabaty, wysyłka gratis już od 45 zł no i co też ważne wysyłają towar w 12 godzin!! Zamówienie poszło w czwartek około 14, w piątek przed południem przyszła paczka :) 
Moje zdziwienie było baaardzo wielkie, tym bardziej, że sklep, w którym robiłam zakupy dotychczas bardzo nieładnie mnie potraktował. Otóż wypełniając ankietę po otrzymaniu paczki napisałam szczerze co mi się nie podobało, a mianowicie, że czekałam na towar 5 dni, dla mnie to długo. Do tego dostałam wybrakowaną (niedolaną) końcówkę do wklejania. Po wypełnieniu ankiety dostałam zwrotną wiadomość, że tak to jest jak się robi zakupy na koniec tygodnia, to się niestety długo czeka (?). Także dziękuję za długi czas oczekiwania, przenoszę się w bardziej dogodne miejsce :)

Koniecznie zajrzyjcie na qnszt.pl !!

Moje ostatnie zakupy to przede wszystkim perełki 6 mm potrzebne do mich sznurów:




Rozmiary sznurów od 15 do 16,5 cm, średnica ok. 1,5 cm, super wyglądają na ręce :)

Pracuję dzielnie cały czas, powstają nowe pomysły, nowe rzeczy.
Za tydzień 8 października nasze kolejne spotkanie w kawiarni "Strefa".
Tak naprawdę ciężko jest znaleźć dogodne miejsce dla naszych spotkań, na razie zostajemy z tą kawiarenką, jeśli ktoś zna przyjazne miejsce dla kobiet z pasją czekam na info!!

wtorek, 30 lipca 2013

Czas na...

...sznur turecki. Sznury szydełkowo-koralikowe już mi się nieco opatrzyły, ostatnio dorobiłam kilka, ale czekają na wykończenie (mam nadzieję, że Pan Listonosz zaszczyci mnie dziś i przyniesie moje półfabrykaty!!), pokażę wkrótce :)
W szufladzie leży pełno różnych koralików, pewnie kiedyś miały mi do czegoś służyć. Dałam im drugie życie:

Wykonane według kursu Weraph (link w zakładce "przydatne"). To pierwszy, ćwiczebny :) Powstał jeszcze jeden ale czeka oczywiście na wykończenie :)

Dzisiaj nasze robótkowe spotkanie, nie mogę się doczekać!!!!

U mnie po nocnej burzy "lekkie" ochłodzenie, wiatr szaleje, w domu jeszcze duchota. Ale już da się żyć :)
Buziaki :***

środa, 22 maja 2013

Psotnik - w końcu ukończony :)

Pisałam ostatnio, że robię coś nowego. I zrobiłam. Bransoletkę ściegiem peyote, wzór zakupiony na beading.pl, autor wzoru: Tauriel-design. Zajęła mi dwa tygodnie, albo i więcej, bo miałam przerwę w pracy - zabrakło koralików.... A tych potrzebnych było prawie 3 tysiące.... 
Bransoletka ma 15 cm długości beż zapięcia, z zapięciem 19 cm, szerokość 5 cm.
Użyłam koralików  Toho Treasure Opaque Jet, Opaque Lustered Cherry i Opaque Lustered Navajo White. A oto efekt:

Kolory jak zawsze trochę przekłamane, kiepskie światło od rana niestety, tło jest koloru kości słoniowej, tak mi się kojarzy ten kolor :)
Trochę kiepski zapięcie, kwiatki średnio pasują do całości, ale obecnie innego nie miałam, z czasem pewnie je zmienię.

Córka moja rośnie jak na drożdżach, każdy dzień wnosi w nasze życie coś nowego, żeby nam to nie umknęło postanowiłam założyć drugiego bloga Pamiętnik Aktywnej Mamy , serdecznie zapraszam do czytania nie tylko mamy!!
Moja Amelka:

Dawno nie pisałam o kulinariach, trochę się tego nazbierało i będzie to pewnie temat następnego posta :)
Pozdrawiam wszystkie moje czytelniczki :)


wtorek, 30 kwietnia 2013

Na różowo

Dzisiaj krótko, tylko fotka nowego sznura w moich ulubionych kolorach :)
Ogólnie zaczęłam coś nowego, ale o tym za dni kilka......
Pozdrawiam :)

sobota, 16 marca 2013

Kolejne sznury...

... kolejne a właściwie zaległe bransoletki, które czekały na wykończenie już dłuższy czas. 
Obie zrobione z Toho 8/o:
w tej użyłam toho round opaque white, cornflower, blue  i turquoise:

w drugiej tylko dwa kolory: toho round opaque lt beige i trans rainbow:





Do obu zrobiłam kolczyki, ale idą do sprucia bo mi się nie podobają.
Niedlugo Wielkanoc. Mam nadzieję, że kolejny wpis będzie już o charakterze świątecznym :) coś tam zaczęłam dłubać w tym temacie, ale krochmal trzeba by zrobić i takie tam.... A czasu mało!!
Korzystając z wolnej chwili idę czytać Wasze blogi :)

Pozdrawiam wiosennie :)

niedziela, 16 grudnia 2012

Z cyklu: mój pierwszy raz :)

Widziałam na innych blogach, strasznie mi się spodobały... sznury tureckie.... tak to się chyba nazywa co? Cały czas myślałam, że to bardzo trudne, w końcu kiedyś postanowiłam się odważyć i... a to nitka się plątała, koraliki krzywe jakieś... Dałam sobie spokój na długi czas. Niedawno zamówiłam koraliki Toho. Wszyscy o nich piszą, więc chciałam zobaczyć co w nich takiego fajnego. A no i kształt i kolory i duży otworek i równe w miarę są ( właściwie najrówniejsze jakie miałam ).
I poczyniłam pierwsze kroki:
Długość bransoletek 15 cm (chudą łapkę mam - chociaż coś :) ), kolczyki i zawieszka - 4 cm.
Strasznie fajna zabawa:)

Jutro podsumowanie mojej pierwszej wymianki.

Dobranoc!!