Obserwatorzy

wtorek, 22 lipca 2014

Komplecik biało-czerwony

Witam wszystkich tu zaglądających!! Korzystając z chwili przerwy w pracy - piszę post :) 
W domu nie mam na to szans, od prawie tygodnia próbuje pokazać mój (właściwie już nie mój...) komplecik biżuterii. Początkowo miał być dla mnie, ale zawsze zanoszę wszystko do pracy i kończy się tak, że noszę od roku jedną i tę samą bransoletkę :)



 Kolczyki i bransoletka drewienko, serwetka zdobyczna, kilo lakieru i efekt jak widać. 

W planach mam kolejne bransoletki, tym razem będą sznury koralikowe, na uszycie czekają dwie sukienki dla Amelki, musze się spieszyć bo lato nie trwa wiecznie...
Urlop za 2 tygodnie dopiero, nie mogę się doczekać... Proszę wszystkich o  mnóstwo pozytywnej energii!! Bardzo jest mi potrzebna...
A dla Was zdjątko mojej niuni:


Miłego dnia!!!

niedziela, 29 czerwca 2014

Młynki stare na nowo...

... według mojej wyobraźni.
Kilka miesięcy temu dostałam, a raczej powierzono mi młynki - stare, pordzewiałe - chyba do mielenia pieprzu, choć moja mama posiada taki do mielenia kawy. Ale to chyba nie jest tak ważne.
Młynki stały kilka miesięcy, czekając na moją wenę, na moment, w którym zdecyduję jak je "upiększyć". Dowolności w kolorach nie miałam, jeden miał być bordowo-srebrny, drugi - pistacjowy.... Robiłam co mogłam!! Naprawdę roboty przy nich było sporo, co gorsza, musiałam uważać, żeby ich bardziej nie uszkodzić. Ja z efektu jestem zadowolona, co na to powiedzą właścicielki młynków?? Zobaczymy jutro w pracy :)
A teraz sesja zdjęciowa:


Młynek Joli:





A było tak:

A ten należy do Małgosi:





A była kupa rdzy:





Jutro z rana trafiają do swoich właścicielek, a ja zabieram się za kolejne zamówienia. 
Nie mam kompletnie czasu, zazwyczaj zarywam noc, żeby coś zrobić. 
Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni....

Wakacyjnie i z dobrym nastawieniem pozdrawiam i miłej nocki życzę :)

P.S. Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i spieszę zajrzeć do Was :)


piątek, 27 czerwca 2014

Czas wrócić!!!

Bo już wstyd,  tak długo nie pisać. Niestety nie potrafię jeszcze pogodzić pracy z obowiązkami domowymi, a dokładniej po powrocie z pracy (godz. 15) całe popołudnie poświęcam Amelce,  a kiedy pójdzie spać, to niestety czeka mnie sprzątanie i inne mniej ciekawe obowiązki.  Na robótki czasu mam naprawdę niewiele,  ale coś tam się dzieje. 
Pamiętam również o zaległościach wobec kilku dziewczyn,  obiecuję wszystko naprawić!! Tzn. wysłać.
Pierwszy raz piszę post przez telefon,  nie wiem jeszcze jak to się zakończy ;-)
Wrzucam fotki moich jakiś ostatnich prac:

 komplecik zrobiony specjalnie na firmową imprezę
 połączyłam sznur turecki ze sznurem koralikowym, kolia zapinana na zapięcie magnetyczne, przyznam nieskromnie, że kobitkom się podobała :)

A tu moje czapeczki na słoiki z dżemem truskawkowym :)
Koleżankom z pracy robię je w ilościach hurtowych....
 

Okazuje się, że nie mam fotek moich prac!! Wszystko leży, stoi, czeka, w weekend będzie sesja zdjęciowa i wrzucę tu co nieco :)

 Pozdrawiam Wszystkich Tu  Zaglądających!!
I zajrzę też do Was, obiecuję :)

środa, 1 stycznia 2014

Na dobry początek Nowego Roku :)

Pierwszy dzień stycznia, pierwszy dzień Nowego Roku.... Nowy czas, nowe wyzwania, nowe postanowienia i nowa świeża siła :) Tak to odczuwam :) 

Wszystkim moim blogowym znajomym życzę ogromu Szczęścia, Zdrowia i Radości, Pomyślności na wszystkich płaszczyznach życia :)

Ten post miałam napisać wczoraj, ale nie dałam rady, praca, dom, obowiązki - niestety jakoś tego jeszcze do końca nie ogarniam, ale mam nadzieję, że to się zmieni. A może ktoś z Was ma dobrą radę jak się lepiej zorganizować ?? Byłabym wdzięczna :)

A co na polu rękodzieła?
Wczoraj w południe skończyłam deseczkę pod kalendarz dla mamy:


Tak powstawała:




Mamie się podoba:)

W przedświątecznej gorączce miałam sporo zamówień na różne rzeczy, niestety relacji foto nie będzie, bo prawie nic na fotki się nie załapało, jedyne świeczniki zdążyłam uwiecznić, a obiecałam sobie, że zawsze chociaż marną fotkę strzelę.
Owe świeczniki, sztuk 15:
ogólnie zamówienie obejmowało 46 sztuk...

Były dzwonki, bombki, wszystko rozdane :)

Tyle w kwestii fotek. No może jeszcze tylko nasze świąteczne jeszcze :

Dzisiejsze postanowienie całoroczne:
minimum 1 post w tygodniu!!!!
tego sobie życzę :)

A Wam Wszystkiego najlepszego :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Finał wymianki, podaj dalej i zaległości......

Nie wiem od czego zacząć po tak długiej przerwie..... 
Większość z Was pewnie wie, że wróciłam na koniec października do pracy i niestety, moja doba chyba skurczyła się, skurczyła się do granic moich możliwości... 
Więc postanowiłam tak: żeby wyrobić się ze wszystkim przed świętami odpuściłam sobie grzebanie w internecie na rzecz szydełka i drutów. I powiem - jakoś to nawet idzie!!

Na początek - finał "Wymianki kalendarzowej", którą organizowała Kasia z bloga ...anielskie tchnienie...
Moją parą została bogo z bloga "Wszystko co nadaje się na prezent"
co dostałam:
 kalendarz w moich ulubionych kolorach

 zawieszkę, co Amelka przygarnęła od razu

i sówkę-broszkę :)
i przepraszam - czekoladę!! Ale nie dotrwała do zdjęć, bo ją pożarliśmy......
Bogo- jeszcze raz dziękuję!!
Zajrzyjcie koniecznie na jej bloga :)

Co posłałam:
 kalendarz - widok z tyłu

 kalendarz - przód :)

 ramka na zdjęcie

 bransoletka  zielono-brązowa

czekolada.....
Finał naszej wymianki był 6 grudnia, ja niestety dopiero dzisiaj publikuję zdjęcia, bo naprawdę wcześniej nie mogłam.

W zeszłym tygodniu dostałam paczkę od kawusiowej5 z bloga "Kawusiowa po godzinach" w ramach zabawy "podaj dalej",  zajrzyjcie do niej koiniecznie!! Kawusiowa ma kilka blogów, a na nich same piękne rzeczy, nie mam słów, które mogłyby wyrazić i opisać to co stworzyła :)
Nie wspominając już o ilościach....
Już wrzucam fotki prezentów:
 korale - piękne niebieskie, takich nie mam!! tzn. już mam :)

 pudełeczko słodkie z biedroneczką :)

i słodkości.... schowałam na później :D

I teraz czas na mnie, żeby ogłosić zabawę "Podaj dalej"!!
Dwie chętne osoby proszę o pozostawienie pod tym postem komentarza z wyrażeniem chęci wzięcia udziału w zabawie (po polsku to napisałam?? jakoś tak miało być), przesłanie na mojego maila adresu do wysłania paczki i wybranie prezentu- biżuteria czy decoupage??

I ważna wiadomość - wszystkie zaległe paczki wyślę w tym tygodniu, obiecuję!! Bardzo przepraszam wszystkie dziewczyny, które nie doczekały się jeszcze prezentu ode mnie, wybaczcie!!!!

Na koniec wrzucam zdjęcie mojego nowego komina i mitenek, nowego bo tegorocznego, choć ma już z miesiąc :) Tak naprawdę to robi się już kolejny.
Wełenka kolorowa, akryl turecki czy coś w tym rodzaju, bardzo miękka, ciepła, fajna:) Kolory jak dla mnie super, chciałam, żeby mi pasował do kilku kurtek, a nie do jednej jak to u mnie najczęściej bywa. Wszystko robione na drutach z żyłką nr 5, mitenki bezszwowe, komin z początku miał być szalem, dlatego też posiada jeden szew :)
Wełenka:

komin-otulacz:

mitenki :)

A w Kauflandzie jakiś czas temu znalazłam włóczkę akrylową, motek 400g za 24,99!!
Był tylko jeden więc nie mogłam go takiego samotnego tam zostawić!!
Melanż różu, szarego i białego... Będzie czapka, komin i rękawice!!!

Poza tym zrobiłam 11 świeczników na zamówienie (jak znajdę fotkę to wrzucę), robią się bombki, dzwonki i inne gwiazdki na święta oczywiście, na warsztacie kończę coś z decoupage'u i próbuję znaleźć czas na lukrowanie pierników!!!!!

Wszystkich pozdrawiam serdecznie i dziękuję tym, którzy o mnie pamiętają, nawet kiedy nie mam czasu na pisanie, dziękuję :*:*:*
Białego wieczoru życzę :)

xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Dopisane:
To mój 100-tny post, pierwsza osoba, która pozostawi pod nim komentarz otrzyma upominek, pozdrawiam :)

piątek, 18 października 2013

Chusta

Miała być gail, na ile jest zgodna z oryginałem?? Trochę jest :) U mnie chusta ma oczko środkowe, bo tak mi było łatwiej dziergać, a muszę napisać, że to moja pierwsza chusta i pewnie nie ostatnia :) Zaczęłam ją robić dzięki Elizie (tak, tak!!), według Jej wskazówek, mi się podoba. Wyszła szeroka na 2 metry, długa 80 cm. Zabrakło mi włóczki na wykończenie, więc kilka ostatnich rzędów opuściłam. Z początku chciałam spruć kawałek, ale.... już się tyle naprułam przy tej chuście, za wszystkie czasy!! Ta jest pierwsza więc nie musi być doskonała, prawda?? Kolejne będą lepsze, obiecuję :)
Przy obecnej pogodzie zrobienie ciekawego zdjęcia graniczy z cudem. W pokoju próbowałam, rozwieszałam chustę gdzie się dało i ciągle wychodziła w kolorze ... szarym.... 
Jednym rzutem trafiła na balkon, gdzie nieźle wiatr nią potrząsał, dlatego zdjęcie jest jakie jest, trudno, coś tam widać.
Może uda mi się w jakiś ładny dzień ciekawsze fotki zrobić to dorzucę :)
Aha- włóczka Sasanka, druty na żyłce nr 5.


środa, 16 października 2013

Kto może niech pomoże!!

Kochane - kto ma swoje gotowe prace i chciałby pomóc malutkiemu choremu chłopczykowi, niech zajrzy TU - po więcej informacji.
Czasu jest mało, bo kiermasz naszych prac odbędzie się już za tydzień...
Ja dołączam do akcji.

Michałek