Obserwatorzy

środa, 20 lipca 2011

dla Małgosi....

..... chociaż nie znałyśmy się....
ale jest mi przykro i łączę się w bólu z Wami wszystkimi.........

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Nie lubię niebieskiego, a jednak.....

Niebieski to nie jest mój ulubiony kolor.... ale zakupiłam kilka dni temu spódniczkę.... no spodobała mi się i tyle!! Wczoraj poczyniłam do niej korale, takie kulki wypchane watą, kordonek Ariadna, szydełko nr 1,75. A oto moje nowości: 
Spódniczka zachwyciła moją siostrę a jeszcze bardziej korale, tak więc nie mam już nowego ciuszka:)
Za to do kompletu dorobiłam jeszcze kolczyki. I tak po raz kolejny uszczęśliwiłam siostrę:) Niby drobiazg ale zawsze!!
Poza tym przez 3 tygodnie walczyłam z chorymi zatokami... oprócz kataru uciążliwa była gorączka, leżąc w łóżku chciałam coś dziergać ale nie dało rady, ręce spocone aż kapało, nie szło utrzymać szydełka.... Cóż, pech....

Ale wszystkich gorąco pozdrawiam i dziękuję za to, że tu zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad....

środa, 8 czerwca 2011

Coś na lato:)

Jak zwykle zaczęłam coś dziergać nie kończąc tego, co zaczęłam wcześniej. Pomysł taki wpadł mi do głowy, żeby zrobić coś dla siebie na lato. Przeważnie robię coś dla kogoś, a tym razem będzie to tylko moje:) W zeszłym roku już zaczęłam ale nie ukończyłam... sukienki.  Właśnie. Bo to będzie sukienka. Wzór znany wszystkim- ananaski:
Ma być różowa, cienka i zwiewna, zobaczymy jak wyjdzie.
Ciekawe czy wytrwam do końca, czy pochwalę się sukienką w całości:) Zobaczymy. 
I jeszcze dzisiejsze kolczyki (rano udało mi się szybko fotkę strzelić):
Żółto-pomarańczowe dla Joli:) 
Ostatnio poszła partia dla koleżanek z pracy, niestety fotek nie mam bo nie zdążyłam zrobić. Znikają zanim wyschną...Zmykam dziergać dalej kolczyki, cieszy mnie to, że mam dla kogo je robić:)
Pozdrawiam gorąco:)


wtorek, 31 maja 2011

Kolczyki- nowy rzut:)

 Słów kilka o tym co i jak w moich skromnych progach: otóż mój Pan Sebastian wyjechał tydzień temu do Anglii, za chlebem oczywiście. Zostałam sama :( Teraz to już całkiem czasu mi brakuje!! A myślałam, że będę całe popołudnia poświęcać robótkom. Codziennie odwiedza mnie ktoś, to miłe, że są ludzie, którzy się martwią i chcą mi potowarzyszyć w ciągu dnia:) Nie nudzę się a tego właśnie się obawiałam.
Lato w pełni, upał, duchota... A w pracy zamówienia na kolczyki. I pomimo iż taka aura na dworze, to kolczyki schnąć nie chcą!! Parę fotek dzisiaj z rana strzeliłam, kolczyki nie wyschły do końca a już właścicieli zmieniły:
czerwone:
te w rzeczywistości są szare:
te również są szare:

i fioletowe:
i moje ulubione:

a takie jeszcze się suszą:

Kolejne już niebawem.
pozdrowionka!!

sobota, 14 maja 2011

Wiedziałam, że tak będzie...

....że nie będę miała czasu na pisanie, na przeglądanie Waszych blogów.... Net kuleje cały czas, w pracy nie zawsze mogę znaleźć chwilkę na przejrzenie chociażby tego, co u Was słychać.... Moje robótki leżą odłogiem, jakoś tak się wszystko układa, że wieczorem kiedy sięgam po robótkę - moja poduszka mnie woła tak bardzo, że nie mogę się oprzeć ... i idę spać.... 

Dziś mam do pokazania coś innego, coś, do czego poniekąd zmusili mnie panowie, którzy remontują elewację naszego domu:


Stało to na balkonie i straszyło przechodniów i okoliczne ptaki... Żadna roślinka w tym nie wyglądała ładnie.... Po renowacji wygląda tak:
 Jeszcze ze 2 warstwy lakieru i będzie gotowa, kwiatki czekają:)
  
Robi się też serweta z motylem, mam nadzieję, że w tym życiu dam radę ją skończyć!!


To nawet nie połowa serwetki, dzierga się fajnie, choć mozolnie mi to idzie. Efekt zadowalający chociaż to dopiero początek:)

Pozdrawiam serdecznie:)

wtorek, 10 maja 2011

Się coś robi:)

Nie było mnie dłuuugoooo...... Nie było czasu.... Internet nadal do d... Poza tym troszkę mało czasu na robótki. Przygotowuję mojego Pana Sebastiana do wyjazdu za granicę do pracy - na pół roku. Wyjeżdża za tydzień.... Echhhhh..... Jedyne pocieszenie, że czasu na robótki więcej będzie i na czytanie książek też:)
Cały czas coś tam robię, dużo zaczynam, ale nie kończę. 
Skończyłam takie proste korale dla siostry: 




Niebieska serwetka również robi się dla siostry, mam nadzieję, że niedługo będę mogła pokazać ją w całej okazałości.  Kwiatki nie mają jeszcze konkretnego przeznaczenia, ale na pewno do czegoś posłużą.

Witam nowych obserwatorów:)
Mam nadzieję,że już nie będę opuszczać się w blogowaniu:)
Lecę nadrabiać zaległości  (czyli czytać Wasze blogi)
Pozdrawiam gorąco!!!!

wtorek, 19 kwietnia 2011

Jestem, pokazuję i przepraszam!!

Post miał być napisany wczoraj. No i wczoraj się za niego zabrałam. Niestety - wszystko na co pozwolił mi mój internet - to napisanie tytułu posta!! Choć mieszkam w dużym mieście to do mnie akurat szerokopasmowy net nie dochodzi. Po drugiej stronie ulicy - owszem, mają, do nas nie opłaca się ciągnąć kabla. Więc ja posiadam neta na kartę, czytać i oglądać w sieci mogę, ale żeby posta napisać to niestety- nie. Tak więc korzystam z dobrodziejstw mojego miejsca pracy- dyrekcja nas kontroluje, ale co tam, chyba zrozumieją że ja muszę tego posta napisać!!
Wiem, winni się tłumaczą, ale ja musiałam bo mi to na wątrobie leżało.

A więc pokazuję co otrzymałam w ramach Wymianki Wielkanocnej u Lucynki
Upominek dostałam od Agnieszki a właściwie to wielką pakę rózności:  

Wszystko piękne, bardzo się cieszę:)
Kurcze miło jest dostawać ale jeszcze milej chyba robić coś dla kogoś:) Ja przygotowałam paczuszkę dla Bożenki , trochę miałam obawy czy spodoba się prezencik i czy paczka dotrze na czas!! Ale udało się:) Wysłałam:
Zdjęcia robione oczywiście wieczorem przy nieciekawym świetle nie oddają rzeczywistych kolorów.....
ale ja się cieszę, że się podobało!!