... a dlaczego?? Bo piszę tego posta od poniedziałku, a na początku tygodnia to w Bydgoszczy padało i nastrój miałam nijaki. Oczywiście wszystko co napisałam już wykasowałam, usunęłam, bo już nieaktualne :)Kolejny dzień męczy mnie upał!! Tak. Pogoda dzisiaj ładniejsza niż miałam podczas urlopu....
Ale pomimo niesprzyjającej pogody urlop uważam za całkiem udany, co najważniejsze udało mi się odpocząć, zresetować i naładować bateryjki.
Wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu, miasta które uwielbiam od dziecka (mam na myśli takie starsze dziecko:)) nie wiem co mnie tam tak ciągnie, ale jak mam tylko możliwość to tam jadę.
Kilka fotek:
Amelka nad morzem była pierwszy raz, ogromna woda i ta wielka piaskownica zrobiły wrażenie :)
Od 8 rano spacerowałyśmy po plaży, zbierałyśmy muszelki, brodziłyśmy w wozie. Morze zimne strasznie, ale to nie powstrzymywało małej przed wejściem :)
Zbierałam muszelki i czułam się jak dziecko:) Zastosowanie znalazły już pierwszego dnia - w latarence, którą nabyłam w IKEI. Latarenki stały na stolikach w sopockich kawiarniach, zapragnęłam też mieć taką!! Wyskok do Gdańska związany był ze zwiedzaniem miasta (Oskar nie był nigdy w Gdańsku się okazało, nie wiem jak do tego doszło...), ale nie mogłam pominąć wizyty w IKEI, wchodzę a tu prawie na samym wejściu - latarenki!! I też mam. A co.
Każdy dzień kończył się mniej więcej tak:
Nie przeszkadzała głośna muzyka ani tłum ludzi :) Tak rodzice wyczerpali córkę!!
Za mną już pierwszy tydzień pracy, a czuję się jakbym urlopu wcale nie miała... Moc naładowanych bateryjek się kończy, a do kolejnego urlopu to ho ho!! Bardzo daleko.
Robótkowo nie szalałam, ale też coś tam dłubałam. Dokończyłam chustę drugą w moim życiu, też zielona jak poprzednia tylko ma trochę odcień inny i jest nieco większa, a to za sprawą grubszej nitki. Fotki w tygodniu, bo nie mam modelki chwilowo. Zaczęłam kolejną grafitową z cieniutkiej włóczki akryl+angorka. To do mojego różowego jesiennego płaszczyka :)
Powstało sporo sznurów tureckich, szkoda tylko, że większość rzeczy powstaje w nocy, a z rana zabieram je do pracy, gdzie zostają pochłonięte przez moje koleżanki i niestety dokumentacja fotograficzna jest żadna.... z telefonu (byle jak zrobione) znalazłam kilka fotek:
Na dzisiaj to tyle. Muszę pamiętać o robieniu fotek. Bo kto mi uwierzy na słowo, że np. zrobiłam kolejny "dekupażowy" młynek? I zapomniałabym o czapeczkach na słoiki - zamówienie - do oporu.... już mi się trochę nudzą, ale robię :)
Pozdrawiam Wszystkich moich czytelników :)
Zapraszam na moje popołudniowe robótki, zmagania z nowymi technikami, kawałek ciasta i gorącą kawę z mlekiem :)
Współtwórcy
Obserwatorzy
niedziela, 7 września 2014
wtorek, 22 lipca 2014
Komplecik biało-czerwony
Witam wszystkich tu zaglądających!! Korzystając z chwili przerwy w pracy - piszę post :)
W domu nie mam na to szans, od prawie tygodnia próbuje pokazać mój (właściwie już nie mój...) komplecik biżuterii. Początkowo miał być dla mnie, ale zawsze zanoszę wszystko do pracy i kończy się tak, że noszę od roku jedną i tę samą bransoletkę :)
Kolczyki i bransoletka drewienko, serwetka zdobyczna, kilo lakieru i efekt jak widać.
W planach mam kolejne bransoletki, tym razem będą sznury koralikowe, na uszycie czekają dwie sukienki dla Amelki, musze się spieszyć bo lato nie trwa wiecznie...
Urlop za 2 tygodnie dopiero, nie mogę się doczekać... Proszę wszystkich o mnóstwo pozytywnej energii!! Bardzo jest mi potrzebna...
A dla Was zdjątko mojej niuni:
Miłego dnia!!!
niedziela, 29 czerwca 2014
Młynki stare na nowo...
... według mojej wyobraźni.
Kilka miesięcy temu dostałam, a raczej powierzono mi młynki - stare, pordzewiałe - chyba do mielenia pieprzu, choć moja mama posiada taki do mielenia kawy. Ale to chyba nie jest tak ważne.
Młynki stały kilka miesięcy, czekając na moją wenę, na moment, w którym zdecyduję jak je "upiększyć". Dowolności w kolorach nie miałam, jeden miał być bordowo-srebrny, drugi - pistacjowy.... Robiłam co mogłam!! Naprawdę roboty przy nich było sporo, co gorsza, musiałam uważać, żeby ich bardziej nie uszkodzić. Ja z efektu jestem zadowolona, co na to powiedzą właścicielki młynków?? Zobaczymy jutro w pracy :)
A teraz sesja zdjęciowa:
Młynek Joli:
A było tak:
A ten należy do Małgosi:
A była kupa rdzy:
Jutro z rana trafiają do swoich właścicielek, a ja zabieram się za kolejne zamówienia.
Nie mam kompletnie czasu, zazwyczaj zarywam noc, żeby coś zrobić.
Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni....
Wakacyjnie i z dobrym nastawieniem pozdrawiam i miłej nocki życzę :)
P.S. Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i spieszę zajrzeć do Was :)
piątek, 27 czerwca 2014
Czas wrócić!!!
Bo już wstyd, tak długo nie pisać. Niestety nie potrafię jeszcze pogodzić pracy z obowiązkami domowymi, a dokładniej po powrocie z pracy (godz. 15) całe popołudnie poświęcam Amelce, a kiedy pójdzie spać, to niestety czeka mnie sprzątanie i inne mniej ciekawe obowiązki. Na robótki czasu mam naprawdę niewiele, ale coś tam się dzieje.
Pamiętam również o zaległościach wobec kilku dziewczyn, obiecuję wszystko naprawić!! Tzn. wysłać.
Pierwszy raz piszę post przez telefon, nie wiem jeszcze jak to się zakończy ;-)
Wrzucam fotki moich jakiś ostatnich prac:
Pamiętam również o zaległościach wobec kilku dziewczyn, obiecuję wszystko naprawić!! Tzn. wysłać.
Pierwszy raz piszę post przez telefon, nie wiem jeszcze jak to się zakończy ;-)
Wrzucam fotki moich jakiś ostatnich prac:
komplecik zrobiony specjalnie na firmową imprezę
połączyłam sznur turecki ze sznurem koralikowym, kolia zapinana na zapięcie magnetyczne, przyznam nieskromnie, że kobitkom się podobała :)
A tu moje czapeczki na słoiki z dżemem truskawkowym :)
Koleżankom z pracy robię je w ilościach hurtowych....
Okazuje się, że nie mam fotek moich prac!! Wszystko leży, stoi, czeka, w weekend będzie sesja zdjęciowa i wrzucę tu co nieco :)
Pozdrawiam Wszystkich Tu Zaglądających!!
I zajrzę też do Was, obiecuję :)
środa, 1 stycznia 2014
Na dobry początek Nowego Roku :)
Pierwszy dzień stycznia, pierwszy dzień Nowego Roku.... Nowy czas, nowe wyzwania, nowe postanowienia i nowa świeża siła :) Tak to odczuwam :)
Wszystkim moim blogowym znajomym życzę ogromu Szczęścia, Zdrowia i Radości, Pomyślności na wszystkich płaszczyznach życia :)
Ten post miałam napisać wczoraj, ale nie dałam rady, praca, dom, obowiązki - niestety jakoś tego jeszcze do końca nie ogarniam, ale mam nadzieję, że to się zmieni. A może ktoś z Was ma dobrą radę jak się lepiej zorganizować ?? Byłabym wdzięczna :)
A co na polu rękodzieła?
Wczoraj w południe skończyłam deseczkę pod kalendarz dla mamy:
Tak powstawała:
Mamie się podoba:)
W przedświątecznej gorączce miałam sporo zamówień na różne rzeczy, niestety relacji foto nie będzie, bo prawie nic na fotki się nie załapało, jedyne świeczniki zdążyłam uwiecznić, a obiecałam sobie, że zawsze chociaż marną fotkę strzelę.
Owe świeczniki, sztuk 15:
ogólnie zamówienie obejmowało 46 sztuk...
Były dzwonki, bombki, wszystko rozdane :)
Tyle w kwestii fotek. No może jeszcze tylko nasze świąteczne jeszcze :
Dzisiejsze postanowienie całoroczne:
minimum 1 post w tygodniu!!!!
tego sobie życzę :)
A Wam Wszystkiego najlepszego :)
niedziela, 8 grudnia 2013
Finał wymianki, podaj dalej i zaległości......
Nie wiem od czego zacząć po tak długiej przerwie.....
Większość z Was pewnie wie, że wróciłam na koniec października do pracy i niestety, moja doba chyba skurczyła się, skurczyła się do granic moich możliwości...
Więc postanowiłam tak: żeby wyrobić się ze wszystkim przed świętami odpuściłam sobie grzebanie w internecie na rzecz szydełka i drutów. I powiem - jakoś to nawet idzie!!
Na początek - finał "Wymianki kalendarzowej", którą organizowała Kasia z bloga ...anielskie tchnienie...
Moją parą została bogo z bloga "Wszystko co nadaje się na prezent"
co dostałam:
kalendarz w moich ulubionych kolorach
zawieszkę, co Amelka przygarnęła od razu
i sówkę-broszkę :)
i przepraszam - czekoladę!! Ale nie dotrwała do zdjęć, bo ją pożarliśmy......
Bogo- jeszcze raz dziękuję!!
Zajrzyjcie koniecznie na jej bloga :)
Co posłałam:
kalendarz - widok z tyłu
kalendarz - przód :)
ramka na zdjęcie
bransoletka zielono-brązowa
czekolada.....
Finał naszej wymianki był 6 grudnia, ja niestety dopiero dzisiaj publikuję zdjęcia, bo naprawdę wcześniej nie mogłam.
W zeszłym tygodniu dostałam paczkę od kawusiowej5 z bloga "Kawusiowa po godzinach" w ramach zabawy "podaj dalej", zajrzyjcie do niej koiniecznie!! Kawusiowa ma kilka blogów, a na nich same piękne rzeczy, nie mam słów, które mogłyby wyrazić i opisać to co stworzyła :)
Nie wspominając już o ilościach....
Już wrzucam fotki prezentów:
korale - piękne niebieskie, takich nie mam!! tzn. już mam :)
pudełeczko słodkie z biedroneczką :)
i słodkości.... schowałam na później :D
I teraz czas na mnie, żeby ogłosić zabawę "Podaj dalej"!!
Dwie chętne osoby proszę o pozostawienie pod tym postem komentarza z wyrażeniem chęci wzięcia udziału w zabawie (po polsku to napisałam?? jakoś tak miało być), przesłanie na mojego maila adresu do wysłania paczki i wybranie prezentu- biżuteria czy decoupage??
I ważna wiadomość - wszystkie zaległe paczki wyślę w tym tygodniu, obiecuję!! Bardzo przepraszam wszystkie dziewczyny, które nie doczekały się jeszcze prezentu ode mnie, wybaczcie!!!!
Na koniec wrzucam zdjęcie mojego nowego komina i mitenek, nowego bo tegorocznego, choć ma już z miesiąc :) Tak naprawdę to robi się już kolejny.
Wełenka kolorowa, akryl turecki czy coś w tym rodzaju, bardzo miękka, ciepła, fajna:) Kolory jak dla mnie super, chciałam, żeby mi pasował do kilku kurtek, a nie do jednej jak to u mnie najczęściej bywa. Wszystko robione na drutach z żyłką nr 5, mitenki bezszwowe, komin z początku miał być szalem, dlatego też posiada jeden szew :)
Wełenka:
komin-otulacz:
mitenki :)
A w Kauflandzie jakiś czas temu znalazłam włóczkę akrylową, motek 400g za 24,99!!
Był tylko jeden więc nie mogłam go takiego samotnego tam zostawić!!
Melanż różu, szarego i białego... Będzie czapka, komin i rękawice!!!
Poza tym zrobiłam 11 świeczników na zamówienie (jak znajdę fotkę to wrzucę), robią się bombki, dzwonki i inne gwiazdki na święta oczywiście, na warsztacie kończę coś z decoupage'u i próbuję znaleźć czas na lukrowanie pierników!!!!!
Wszystkich pozdrawiam serdecznie i dziękuję tym, którzy o mnie pamiętają, nawet kiedy nie mam czasu na pisanie, dziękuję :*:*:*
Białego wieczoru życzę :)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Dopisane:
To mój 100-tny post, pierwsza osoba, która pozostawi pod nim komentarz otrzyma upominek, pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































