Obserwatorzy

środa, 14 stycznia 2015

3. WDiC i Gail nr 3 - śmietankowy :)

Dzisiaj w ramach zabawy "Wspólne dzierganie i czytanie" pokazuję zaległe zdjęcia białej chusty, a raczej śmietankowej :)
Koleżanka z pracy zgodziła się być moją modelką, za co serdecznie dziękuję :) Zdjęcia od razu wyglądają o niebo lepiej!!

Na warsztacie nadal tunika z zeszłego tygodnia, powiększona o kilka okrążeń oczek prawych, a czytelniczo ta sama "Lilka" Kalicińskiej co w zeszłym tygodniu.
 Krótki  opis z serwisu lubimyczytac.pl:
Bohaterką jest Marianna Roszkowska - kobieta po pięćdziesiątce, dziennikarka średniego szczebla w redakcji poczytnego, kolorowego czasopisma. Wychowana w kochającej rodzinie, ale doświadczywszy też wielu zakrętów i zawodów z perspektywy lat zaczyna głębiej przypatrywać się swojemu życiu. Kogo kochała, kto kochał ją, a kto ukształtował ją samą? Ile dobra zaznała, a ile zła?
Nadszedł czas, żeby spojrzeć na swe życie w zupełnie nowym świetle. Pustoszeje rodzinne gniazdo - dorasta syn i opuszcza dom matki, zaczynają odchodzić i umierać bliscy. Z pozoru normalna kolej rzeczy, na którą jednak nigdy nie jesteśmy gotowi. Marianna z powodu złych doświadczeń z młodości jest odrętwiała uczuciowo i dopiero konieczność zaopiekowania się nielubianą, samotną i chorą siostrą sprawia, że zaczyna się w niej rodzić ciepłe, a potem bardzo prawdziwe, a jednocześnie zaskakujące, gorące uczucie do niej. 


Czytam po troszeczku, niestety prawie każdego dnia przegrywam ze zmęczeniem.
W kolejce już czekają 3 kolejne książki zakupione na wyprzedaży....

 Zgłosiłam się wczoraj do wyzwania u Maknety
http://www.makneta.com/2015/01/wyzwanie-dziewiarskie-15-projektow-w.html
Motywacja jest:)

Pozdrawiam wszystkich gorąco i dziękuję za Wasze komentarze :)


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Przerywnik w dzierganiu

Ostatnio ostro zabrałam się za druty, dzięki zabawie u Maknety "Wspólne dzierganie i czytanie", mam nadzieję, że to nie słomiany zapał, że wytrzymam w postanowieniu i w zabawie!!  Szukam kolejnych książek, muszę poczytać Wasze opinie i znaleźć coś dla siebie. Wczoraj w sklepie szukałam czegoś, co by mnie zaintrygowało/zainteresowało - niestety wyszłam z niczym, nie kupiłam żadnej książki, może nie był to dobry dzień na takie zakupy :)
Jako przerywnik popełniłam na szydełku bransoletkę z koralików Toho 8o i Toho 11o, wzór mój osobisty, nieskomplikowany:



Czerń, szarości, biel, trochę fioletu i różu, nie wiem czy to wszystko dobrze widać, w rzeczywistości jest całkiem do rzeczy :)
Zdjęcia robiłam dzisiaj w pracy, jedyna pora kiedy jest jasno.
W końcu zrobiłam fotki mojej białej chusty, które pokażę dopiero w środę, a co :)

Kuszą mnie wyzwania na ten rok, z jednej strony niesamowicie motywują do pracy, a z drugiej strony obawiam się, że nie podołam. Ale chyba nikt za to głowy nie urywa co? 
W końcu to tylko zabawa :)
Pozdrawiam gorąco w ten jakże deszczowy dzień .....

P.S. Gdzie jest śnieg?????

środa, 7 stycznia 2015

2. Wspólne dzierganie i czytanie

Dzisiejszy post miał być z typu tych szybkich, ale jakoś nie było mi dane napisać go szybciej i wcześniej, nie będę po raz kolejny pisać o ciągłym braku czasu... Bardziej jednak denerwuje mnie to, że kiedy wychodzę do pracy jest ciemno i jak wracam to też najjaśniej to już nie jest, dlatego te moje zdjęcia przy sztucznym świetle nie dość, że zajmują mi kupę czasu to jeszcze są fatalnej jakości, ale coś tam widać :)
Z wygrzebanej włóczki 400 gramowej zakupionej niegdyś w Kauflandzie zaczęłam robić sukienkę/tunikę dla Amelki, nie miałam przeznaczenia dla tej włóczki, a z okazji śniegu, który nas dzisiaj zaszczycił stwierdziłam, że coś ciepłego dla najmłodszej trzeba zrobić. W głowie mam wizję, że do tuniki będzie jeszcze szal, czapa i rękawice, bo wełenki strasznie dużo.
Na chwilę obecną wygląda to tak:





Tunika ma byś z kieszonkami, jakąś tam wizję w głowie układam:)
Udało mi się pożyczyć na dzisiaj książkę, którą miałam zamiar przeczytać jeszcze w wakacje, książka z tych lekkich, łatwych i przyjemnych, "Lilka" Kalicińskiej, mam nadzieję, że pójdzie szybciutko, dopiero dzisiaj zaczęłam.

Chusta z poprzedniego posta czeka na wykończenie i mam nadzieję, że może w weekend zrobię jakieś lepsze zdjęcia, w tej chwili wygląda tak:



W wolnej chwili przeglądam pożyczoną od Elizki ksiązkę:
 

Na wiosnę może zacznę znowu dłubać frywolitki :)

Pozdrawiam :) 


wtorek, 30 grudnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie

Dołączyłam dzisiaj do zabawy u Maknety, mam nadzieję, że dzięki temu zmobilizuję się i do czytania i do dziergania!!

A więc od dobrych dwóch miesięcy zabieram się za kolejną chustę, która jak na razie przeleżała w kącie ustępując miejsca świątecznym wytworom. Ale dzisiaj do niej powracam i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie ukończona, bądź ukończona prawie :)

Wracając do zabawy - w każdą środę publikujemy zdjęcie aktualnej robótki i czytanej książki, ok, ale obecnie czytam ebooka, dlatego mam takie zdjęcie :
 



Czytam "Sklep na Blossom Street" Debbie Macomber, jestem na 96 stronie, jak narazie książka miła, łatwa i przyjemna, skusiłam się po nią z dwóch powodów: pierwszy - na blogach widziałam, że dziewczyny czytały i wystawiły dobre opinie, drugi - wełna i druty na okładce :)
Książka nie powala na kolana, ale myślę, że dotrwam do końca.

Chusta powstaje z włóczki nieznanej, na oko będzie to akryl, dostałam 4 motki takiej jasnej i kilka motków czerwonej od koleżanki, chciałabym przerobić je na coś pożytecznego!!

Nawiązując do komentarza Bryzeidy z poprzedniego posta - za 2-3 miesiące wyprowadzamy się do Niemiec... Sama jeszcze w to nie wierzę ale jednocześnie jestem ciekawa jak tam będzie.... Jakie mają włóczki??????
O to jest pytanie!!!!

Jutro dzień złożenia wypowiedzenia w pracy, echhhh....

Lubię zmiany :)

Ściskam :*


piątek, 26 grudnia 2014

Wesołych Świąt!!

Trochę późno na życzenia, ale Święta się jeszcze nie skończyły więc życzę Wam wszystkim i każdemu z osobna zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt!!

W tygodniu próbowałam napisać posta o przygotowaniach do świąt, ale niestety post nie doczekał się wklejenia zdjęć, teraz stał się już nieaktualny więc piszę na nowo.
W tym roku miałam szał na dzwonki szydełkowe i płaskie ozdoby, niektóre tylko doczekały się zdjęć, a oto kilka z nich:






Z braku śniegu powstał też bałwanek z waty, miałam nadzieję, że przywoła nam śnieg na święta i jest!! Jest śnieg!!

Amelka traktuje bałwanka jak swojego pluszaka, a więc nosi go, przytula i całuje :)

Szydełkowe bombki nie zdążyły załapać się na fotki, niestety, jak i inne ozdoby, trudno.
Powstała też kolejna chusta Gail na prezent dla mamy mojej koleżanki, kolor kawa z mlekiem,włóczka akryl 60%+ moher 40%, super się robiło,druty nr 6.


Pieczątka moja strasznie niewyraźna, muszę nad nią popracować.

Na koniec kilka fotek ze świąt, bo to prawdopodobnie nasze ostatnie święta w Polsce







Wszystkim życzę pomyślności i spokojnej reszty tego świątecznego dnia!!


poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mikołajkowo :)

Uwielbiam ten czas oczekiwania na Święta :) A Mikołajki to taki mój początek świętowania! Z chęcią ubrałabym już choinkę, ale jeszcze wstrzymam się troszkę, boję się, że mogłaby mi się "opatrzeć" przez te 2 tygodnie i już by nie cieszyła tak jak zawsze.

6 grudnia niezmiennie od 11 lat pieczemy pierniki na święta, w tym roku nie mogło być inaczej :)





Dzisiaj muszę wszystkie polukrować, zajmie mi to pewnie cały wieczór a może i kawałek nocy.

A i na robótki chwilkę znaleźć muszę, sporo mam zrobione, trochę się suszy, może uda mi się ubrać choinkę we własne wyroby, bardzo bym sobie tego życzyła :)

Powstało kilka płaskich ozdób na choinkę, wedle zamówienia, zdjęcia niezbyt jakościowo dobre, ale coś tam widać:



Osobiście bardzo podoba mi się ten dzwonek, zrobiłam go po raz pierwszy, na początku wydawał mi się dziwny, ale im dłużej na niego spoglądam tym się robi ciekawszy :)

A tu Mikołaj był, prezenty zostawił :) Miło :)

Skarpety wiszące w przedpokoju...

To  na tyle w telegraficznym skrócie.
Chciałabym nadrobić zaległości, bardzo...

Może ktoś tam na górze sprawi, że w końcu mi się uda...

W przedświątecznym nastroju pozdrawiam wszystkie życzliwe Duszyczki :)

piątek, 24 października 2014

Przyda się na nalewki :)

Ukończyłam wczorajszej nocy oto butlę taką, nada się do przechowywania nalewek, szkoda tylko, że żadnej w tym roku nie zrobiłam!!
Praca w nocy idzie mi doskonale, stwierdzam, gorzej wyszły fotki, bo na żywo butla wygląda lepiej.




Może ktoś wie z czego o tej porze roku mogę zrobić jeszcze nalewkę?? Poratujcie proszę swoją wiedzą :)
Wdzięczna będę za każdą podpowiedź :) 

A dzisiaj jest piękny dzień - zaczęłam urlop, ale co ważniejsze moim znajomym urodziła się córeczka Kasia :)

Z uśmiechem na ustach idę spać i Wam również tego życzę :)